Poradniki

Oczka i nity bez specjalistycznych narzędzi – da się!

Szyjąc torby czy plecaki zawsze chcesz ładnie je wykończyć. Czasami zwykłe wszywanie uszu to już za mało. Chcesz tworzyć efektowne bucket bagi z oczkami do przeciągnięcia troczków, albo elegancko wykończyć pasek w torebce mocując go nitami. Jeśli szyjesz dużo torebek i je sprzedajesz, warto zainwestować w profesjonalną praskę kaletniczą z końcówkami odpowiednimi do różnych celów – nabijania nitów czy kółek. Jest to spory wydatek jednorazowo, bo około 300-400 zł plus końcówki po kilkadziesiąt złotych. Za to później nity czy kółka do nabijania kosztują grosze. Jest też ich ogromny wybór- zarówno jeśli chodzi o rozmiar, jak i o kształt. Oczywiście do każdego rodzaju potrzebne są oddzielne końcówki do praski.

Ale co zrobić, gdy szyjesz torebki dla siebie, znajomych lub dopiero rozkręcasz swoją torebkową markę i nie chcesz wydawać dużych pieniędzy na profesjonalne narzędzia? Mam kilka podpowiedzi :).

Zamiast nabijać oczka w plecakach lub bucket bagach skorzystaj z oczek samozaciskowych! Są dziecinnie proste w montażu. Składają się z dwóch części – jedna z “metalowymi wypustkami”, druga z wgłębieniami. Aby je zamontować, wycinasz odpowiedniej wielkości otwór nożyczkami w materiale (nie musi być piękny i mieć idealnych brzegów, ale nie może być za duży ani za mały – najlepiej wyciąć mniejszy i potem sobie stopniowo powiększać), wkładasz od przodu część z wypustkami, a od tyłu część z wgłębieniami. Następnie jakimś narzędziem (typu śrubokręt, nożyczki 😉 ), zaginasz wąsy tak, żeby trafiły we wgłębienia.

Gotowe! Kółka występują w kolorze srebrnym lub złotym. W sklepie Materiałki mamy na razie jeden rozmiar kółek, ale są rewelacyjne i cieszą się dużym zainteresowaniem, więc na pewno pojawią się też inne :).



Alternatywą dla kółek samozaciskowych są kółka skręcane. Są bardzo estetyczne i błyszczące, ale nieco trudniejsze w montażu- w tylnej części mają maleńkie śrubeczki, którymi skręca się ze sobą obie części kółka. Niestety trzeba tutaj trochę więcej popracować nad wycięciem odpowiedniego otworu, który uwzględni też specjalne miejsca na śrubki.

Te kółeczka również występują w kolorze srebrnym i złotym.

 

Innym ciekawym urozmaiceniem, które na pewno Ci się spodoba, są nity i ćwieki skręcane. Pozwalają efektownie i estetycznie zamocować paski albo ozdobić produkt. Każdy nit składa się z dwóch części – ozdobnej główki oraz śrubki. W miejscu, w którym chcesz umieścić nit, należy zrobić niewielki otwór specjalnym dziurkaczem albo ostrym gwoździem/ czubeczkiem noża. Następnie wystarczy włożyć ozdobną część od przodu, a od tyłu dokręcić porządnie śrubkę śrubokrętem. Nity występują w kilku kolorach, które dobierzesz idealnie do reszty metalowych dodatków do torby.

Zobacz jak super wygląda karabińczyk zamocowany za pomocą takiego nita:

Jak Ci się podobają takie rozwiązania? Masz jakieś swoje ulubione?

Baw się dobrze dodatkami – w szyciu o też o to chodzi :).

 

Nasze prace · Tutoriale

Spódnica (miała być) w godzinę ;) – szycie z przymrużeniem oka

Lubię ubrania, które mogę szybko uszyć i od razu założyć. Nie często mam czas i cierpliwość, żeby dłubać nad jakimś ubraniem z detalami, wracając do tego samego projektu przez kilka dni czy tygodni. Ostatnio chciałam już w ogóle pobić własne rekordy szybkiego szycia. Wymyśliłam, że chcę sobie uszyć spódnicę letnią, ale że miałam bardzo mało czasu, to naprawdę pojechałam po bandzie zarówno z prostotą projektu jak i szyciem. Ale oczywiście jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy ;). Założyłam sobie, że tę spódnicę uszyję raz dwa – godzinka to maks. No i pewnie by nawet tak było, gdybym nie miała tego pośpiechu cały czas w głowie i przez to nie straciła koncentracji i nie popełniła kilku błędów, które skończyły się pruciem. No to opowiem po kolei…

Wymyśliłam sobie, że chcę mieć spódnicę z falbaną, a żeby było szybciej to na szerokiej gumie u góry- o coś takiego:

Do uszycia spódnicy potrzeba zmierzyć swoje biodra, dodać do tego jakiś zapas, żeby nie była opęta – ja dodałam 5 cm do całego obwodu. Spódnica ma szwy po bokach, więc obwód bioder dzielimy na pół – wychodzi nam długość prostokątów, z których powstanie góra spódnicy. Aha, bo tak – spódnica składa się z czterech prostokątów – już prostszego “wykroju chyba nie ma” ;). Dół spódnicy zrobiłam z dwóch prostokątów długości całej szerokości materiału (odcięłam tylko oczywiście brzegi fabryczne materiału) – nie ma reguły jakie mają być te prostokąty, to zależy jak sobie umarszczymy ten dół, więc może być większa długość, może być mniejsza; mnie zależało, żeby było jak najszybciej, więc nie chciałam już nic odmierzać tylko wzięłam szerokość tkaniny. Wymyśliłam sobie, że będzie dobrze, jak prostokąty będą miały po 40 cm (w górnym jest w tym też uwzględniony tunel na gumę). Tą szerokością prostokątów regulujemy sobie długość naszej spódnicy dowolnie.

Potem zszywamy i obrzucamy krótsze boki małych prostokątów oraz długich prostokątów. Obrzucamy też dookoła pozostałe brzegi. Jak widzisz tak się spieszyłam, że nawet już postanowiłam nie zmieniać nitki w maszynie i w owerloku i została biała, ale zmiana w maszynie mnie nie ominęła, bo nie miałam serca przeszywać podwinięcia czy tunelu na gumę białą nicią, która byłaby widoczna na prawej stronie.

Potem trzeba umarszczyć jeden brzeg tego długiego kawałka (dołu spódnicy). Żeby to zrobić ustawiamy najdłuższy ścieg na maszynie, zmniejszamy naprężenie górnej nici np. na 2 i przeszywamy dookoła bez ryglowania. Zostawiamy dłuższe końce nitek. Następnie wybieramy sobie nitki albo od prawej albo od lewej strony i pociągając za nie marszczymy sobie materiał. To bardzo ważne, żeby nie ciągnąć za różne nitki – górną i dolną (czyli tę po prawej i po lewej stronie tkaniny) tylko wybrać jedną, bo inaczej nie zmarszczymy materiału tylko nitki nam się zacisną i koniec.

Jak już trochę umarszczymy, spinamy szwy boczne górnego i  dolnego kawałka spódnicy i upinamy dół do góry tak żeby wpasować obwód tego umarszczonego dołu do góry. Oczywiście przykładamy prawą stroną do prawej ;). Ja z tego pośpiechu przyłożyłam jakoś prawą stronę do lewej, zszyłam, wyciągnęłam fastrygę od marszczenia i… zonk! Góra spódnicy była na lewo, a dół na prawo. No sporo czasu straciłam na sprucie, zmarszczenie od nowa i wszycie od nowa.

Tutaj nawet trochę na zdjęciu widać, że źle spięłam 😉

No a tak to wygląda już zszyte jak trzeba:

U góry spódnicy trzeba zrobić tunel na wciągnięcie gumy – ponieważ założyłam sobie, że będzie to szeroka guma 4 cm, tkaninę zaprasowałam na 5 cm (7mm odchodzi na zapas na szew), a następnie przeszyłam na szerokość stopki od owerlokowanego brzegu, zostawiając otwór na wciągnięcie gumy. Potem wciągnęłam gumę, zszyłam ją gęstym zygzakiem.

Potem zostało już tylko podwinąć dół – myślałam, że szybciej mi będzie zrobić to specjalną stopką do podwijania, ale nie lubię jednak tego ustrojstwa. Jeszcze w życiu nic mi się dobrze nie udało nią podwinąć, zawsze gdzieś w trakcie się ten materiał wysmyknie i potem nie wiadomo jak zrobić, żeby znowu było dobrze :(. Nie wiem, co mnie podkusiło, że tym razem myślałam, że wyjdzie, ale cóż – skończyło się pruciem. Kolejna strata czasu

W końcu spódnica powstała spódnica- wyszła taka jak miała być, ale zamiast w godzinę to prawie w dwie ;). Bardzo dobrze się nosi – ta wiskoza jest po prostu genialna! Dobrze się szyła, dobrze się układa, jest przewiewna, lejąca, mało się gniecie.

Do uszycia spódnicy użyłam:

Taki efekt końcowy:

Ty też tak masz, że jak chcesz coś zrobić szybko i oszczędzić czas to wychodzi ostatecznie dłużej? Sprawdza Ci się przysłowie, że jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy? 😉

Daj znać w komentarzach!

Ja od dzisiaj chyba zacznę myśleć bardziej w kategoriach “slow” :D.

Dużo słońca życzę!

Ewa

Tutoriale

Workoplecak męski dla zaprawionych w boju :)

Cześć kochane Szyciomaniaczki!

Ostatnio pokazywałam Wam, jak uszyć dwukolorowy workoplecak z podszewką i kieszonkami w środku. Dzisiaj podnoszę poprzeczkę i pokazuję wersję zmodyfikowaną- z regulowanymi szelkami. Tym razem w wydaniu dla panów :).

No to jedziemy 😀

Na taki worek będziemy potrzebować:

  • po 0,5 mb tkaniny wodoodpornej w dwóch wzorach/ kolorach – ja użyłam tkaniny len wodoodporny grafitowy i szary: TAKĄ i TAKĄ
  • 0,5 mb bawełny na podszewkę – ja użyłam jednolitej granatowej – TAKIEJ
  • ok.3 mb taśmy nośnej bawełninej – ja użyłam TAKIEJ
  • 2 szt. plastikowy regulator – TAKI
  • 4 szt. półkole metalowe – TAKIE
  • ok.2 mb sznurka bawełnianego – TAKIEGO
  • guzik handmade – TAKI

 

  1. Wykrój na plecak robiłam sama analogicznie jak na workoplecak w sówki. Tutaj różnica jest taka, że plecak ma też dno, więc u dołu trzeba wyciąć kwadraty na zszycie dna. Jeśli chcecie, żeby dno w plecaku miało szerokość 10 cm, wycięte prostokąty muszą mieć wymiary 5×5 cm. Ten plecak jest też większy, żeby nie wyglądał głupio na męskich plecach ;). No i dodatkowo u góry tunel na sznurek nie jest stworzony z po prostu zagiętej tkaniny tylko jest najpierw doszyty z tkaniny innego koloru, a dopiero potem zagięty – tyle komplikacji sobie narobiłam, bo chciałam, żeby plecak był ściągany sznurkiem z przodu a nie po bokach :D.
  2. Po przygotowaniu wykrojów na poszczególne części plecaka, wycinamy je z materiału

3. Najpierw zabrałam się za przygotowanie tunelu. Tunel składa się z trzech części – jedna na tył plecaka na całą szerokość tyłu, a dwie na przód – te na przód mają każda wymiar 1/2 przodu plus 1 cm zapasu na szew. Te dwie części tunelu na przód zszywamy wzdłuż krótszego boku, ale zostawiamy otwór na przeciągnięcie sznurka. Jak wymierzyć, gdzie ma być ten otwór? Składamy nasz tunel wzdłuż na pół i mniej więcej centymetr od tego złożenia wyznaczamy początek otworu. Sam otwór dobrze, żeby miał z 1,5 cm. Zatem cały tunel musi mieć co najmniej 7 cm.

4. Następnie rozprasowujemy szew i zapasy szwów przystębnowujemy. 

5. Potem do środkowej części plecaka przyszywamy dół oraz tunel – zarówno do przodu plecaka jak i do tyłu

6. Uszka z taśmy z półkolami przyszyłam szwem pomocniczym do boków plecaka

7. Zszyłam boki i dół plecaka uważając, żeby szwy na łączeniach kolorów trafiły ładnie na siebie

8. Dno plecaka składam i zszywam tak:

8. Przygotowujemy podszewkę z kieszonką tak samo jak w tutorialu na workoplecak (TUTAJ) Pamiętamy o zostawieniu otworu w dnie lub boku podszewki

10. Tylko tak samo jak w wierzchniej warstwie robimy dno:

11. Podszewkę wkładamy do środka plecaka tak jak na zdjęciu i przeszywamy dookoła (literą L jest oznaczona lewa strona podszewki):

12. Przewracamy na prawą stronę, wciągamy podszewkę do środka plecaka, a następnie przeszywamy w miejscu łączenia tunelu ze środkową częścią plecaka, żeby tunel faktycznie był tunelem 🙂

13. Teraz robimy regulowane ramiączka – przewlekamy taśmę najpierw przez półkole, potem jeden koniec przez środkową poprzeczkę regulatora i przyszywamy:

Potem drugi koniec przewlekamy przez regulator w taki sposób:

na końcu przewlekamy przez górne półkole i przeszywamy

14. Wciągamy sznurek i albo robimy sobie “ściągadełko” na przykład z kawałeczka taśmy – ja wybrałam właśnie tę opcję – albo możemy wybrać gotowy plastikowy stoper. Związujemy końce sznurka i gotowe 😀

A tak się prezentuje plecak w naturze:

A Wasi mężczyźni lubią, kiedy dla nich szyjecie? 🙂

Miłego dnia!

Tutoriale

Jak uszyć workoplecak?

Cześć!

Jak tam przygotowania na letnie wyprawy duże i małe? Supermodne workoplecaki dla całej rodziny poszyte? 😉 Jeśli jeszcze się do tego nie zabrałaś, bo nie wiesz jak, spieszę z pomocą! Mój tutorial pomoże Ci uszyć nie tylko praktyczny, ale też ładny i dobrze wykończony plecakoworek.

No to do dzieła 😀

Mój plecakoworek nie jest szyty tylko z wierzchniej warstwy materiału i zawinięty u góry – nie lubię takiej fuszery, dlatego polecam wykończenie podszewką. Wygląda to znacznie ładniej, nie ma potrzeby używać owerloka, a dodatkowo można umieścić wewnątrz tyle kieszonek, ile chcemy. Żeby nie było nudno, zrobiłam worek odcinany – na dole ma tkaninę jednolitą, a u góry wzorzystą.

Na plecakoworek o wymiarach ok.33 x 43 cm potrzebujesz:

  • 0,5 metra bieżącego dowolnej tkaniny wodoodpornej wzorzystej KLIK , a ja użyłam akurat ślicznych fioletowych sówek: KLIK
  • 0,5 metra bieżącego pasującej tkaniny wodoodpornej jednolitej: KLIK (jeśli chcemy zrobić plecak w całości wzorzysty bez odcinania, możemy pominąć ten punkt), ja użyłam pięknego głębokiego fioletu: KLIK
  • 0,5 metra bieżącego bawełny na podszewkę: KLIK , a ja użyłam jednolitej białej bawełny: KLIK
  • 10 cm kawałeczek taśmy nośnej, ja wybrałam białą bawełnianą taśmę: KLIK
  • 3,5 metra bieżącego sznurka 5mm z rdzeniem w pasującym kolorze: KLIK, a ja wybrałam oczywiście kolor biały: KLIK
  • guzik “handmade”: KLIK

Na dobrą sprawę jeśli robimy plecak łączony z dwóch materiałów i zadziałamy ekonomicznie 😉 to z 0,5 m jednego i drugiego materiału wyjdą trzy plecaki.

No to jedziemy :).

Ja zawsze do wszystkiego przygotowuję sobie szablon. Nawet jeśli jest to workoplecak uszyty z prostokątów. Dlaczego? Ano dlatego, że jeśli przyjdzie mi do głowy uszyć kolejną taką samą rzecz, nie muszę drugi raz tego samego mierzyć, tylko biorę szablon i szyję.

Szablon na ten workoplecak można zakupić tutaj: KLIK

A tak szyjemy:

1. Kroimy 2x wzorzystą górę, 2x jednolity dół, 2x podzewkę i 1x kieszonkę 

2.  Zszywamy górę przodu z dołem przodu i górę tyłu z dołem tyłu

3. Przeprasowujemy te zszyte elementy i stębnujemy po prawej stronie

4. U dołu z jednej strony przyszywamy szwem pomocniczym uszka z taśmy nośnej – odmierzyłam sobie 3 cm od dołu z każdej strony

 

5. Zszywamy worek dookoła, pamiętając, aby w odległości 5 cm od góry zostawić otwór wielkości 1 cm na przeciągnięcie sznurków (zaznaczyłam różowym kolorem na zdjęciu poniżej, w którym miejscu zostawić otwory, są też oznaczone na szablonie)

6. Przygotowujemy kieszonkę – wycięty materiał składamy na pół i przeszywamy dookoła zostawiając otwór na wywinięcie; ścinamy rogi w taki sposób, jak pokazałam poniżej, dzięki czemu ładniej potem wyglądają po wywinięciu

7. Wywijamy kieszonkę, przeprasowujemy, umieszczamy na podszewce w wybranym miejscu i stębnujemy dookoła (oczywiście jeden dłuższy bok zostawiamy nie przyszyty); można sobie kieszonkę podzielić na mniejsze stębnując w odpowiednim miejscu

8. Zszywamy boki i dół podszewki; pamiętamy, żeby zostawić ok.7cm otwór w podszewce, który posłuży potem do wywinięcia całości na prawą stronę 

9. Wywracamy podszewkę na prawą stronę i wkładamy do worka tak, żeby prawa strona podszewki i prawa strona worka się spotykały, spinamy szpilkami szwy boczne, a następnie obszywamy dookoła całą górę plecaka

10. Przez pozostawiony w podszewce otwór przewijamy cały plecak na prawą stronę. Podszewka jest krótsza, a wierzch dłuższy, więc u góry część wierzchu powinna wejść trochę do środka plecaka – jak na zdjęciu poniżej

11. Stębnujemy 3 cm od górnego brzegu plecaka, aby utworzyć tunel

11. Wciągamy sznurki w taki sposób, że jeden sznurek wciągamy i przewlekamy dookoła, żeby wyszedł tym samym otworem, a potem z drugiej strony drugi sznurek

12. Przewleczony jeden sznurek ma wyglądać tak jak poniżej:

13. A dwa sznurki tak:

14. Przewlekamy sznurki przez oczka z taśmy i zawiązujemy supełki

Plecak gotowy 🙂 Proste? Proste!

Koniecznie chwalcie się swoimi uszytymi z naszych materiałów czy z naszego tutoriala. Oznaczajcie nas na Insta: @materialki_pl

 

 

 

Inne · Nasze prace

Haftowana sukienka w strefie relaksu

Jestem strasznie dumna z tej mojej mini strefy relaksu, którą udało mi się stworzyć na balkonie. Postawiłam na intensywne, ciepłe kolory, jak zwykle ;). Postawiłam leżaczki, pomalowałam skrzynki, które pełnią funkcje stolika i półeczek, namalowałam na ścianie kwiatową łąkę, nastawiałam świeczek i latarenek i muszę powiedzieć, że naprawdę przyjemnie się tam spędza czas – zarówno w dzień, jak i wieczorem przy zapalonych lampkach i świecach.

Dlatego dzisiaj zdjęcia świeżo uszytej sukienki w takim własnie otoczeniu.

Sukienka uszyta z haftowanej tkaniny z ładnie wykończoną krajką: KLIK , wykrój to jakaś tam własna kombinacja 😉

Tutoriale

Kolorowa kosmetyczka – krok po kroku + wykrój

Choć mamy dopiero koniec maja, lato jest z nami już od jakiegoś czasu. Zaczynamy snuć wakacyjne plany, a więc i w szyciu coraz więcej lata. Ja zaczęłam od kosmetyczki. Przyda się i na co dzień do torebki, i na letnie wypady. Do kompletu powstanie jeszcze torba shoperka, ale to w następnym wpisie.

Uwielbiam kolory, więc wybrałam naprawdę wzorzysty materiał wodoodporny na wierzchnią warstwę i bardzo żywe barwy bawełny na środek. Jest ciepło, świeci słońce- nie ma co tonąć w szarościach :).

Do uszycia kosmetyczki potrzebujesz:

WYKRÓJ KOSMETYCZKI

0,5 mb dowolnej tkaniny wodoodpornej – ja użyłam tkaniny “arabia” 

0,5 mb dowolnej bawełny na podszewkę oraz kieszonkę – ja użyłam jednolitej bawełny fuksjowej na podszewkę oraz oliwkowej na kieszonkę

0,5 mb pasującej taśmy suwakowej – ja użyłam taśmy tęczowej

nici w pasujących kolorach – ja użyłam jasno zielonej

kredy krawieckiej

szpilek

uniwersalnych igieł do maszyny

Taka ilość materiałów wystarczy spokojnie na dwie kosmetyczki.

Zaczynamy!

Najpierw pobierz wykrój i wytnij wszystkie elementy. Wykrój ma już dodatki na szwy 1 cm.

Szablon warstwy wierzchniej ułóż na złożeniu materiału, przypnij szpilkami, odrysuj i wytnij. 

Szablon podszewki ułóż na materiale, odrysuj dookoła (nie na złożeniu), wytnij.

Szablon kieszonki również układamy na złożeniu materiału, odrysowujemy, wycinamy.

Szablon końcówek suwaka odrysowujemy dookoła, nie na złożeniu.

Otrzymujemy wycięte elementy:


Zakładamy suwadełko na taśmę suwakową.

Do tak przygotowanego suwaka przyszywamy końcówki suwaka. Układamy kawałeczki materiału na końcach suwaka, tak żeby jeden kawałeczek był u góry, a drugi pod spodem suwaka. Przeszywamy na 1 cm. Następnie przewracamy i przeprasowujemy. Poniżej widać przyszyte końcówki oraz już przeprasowane.

Wszywamy zamek używając stopki do suwaków. Układamy suwak między tkaniną wierzchnią a podszewką w taki sposób, aby suwadełko suwaka było skierowane w stronę prawej strony tkaniny wierzchniej, a prawa strona podszewki była skierowana w stronę prawej strony tkaniny wierzchniej. Przy jednolitej tkaninie nie ma znaczenia, która strona jest prawa, a która lewa, ale przy podszewce z wzorkiem będzie to miało znaczenie.

Kieszonkę kosmetyczki zszywamy wzdłuż długiego brzegu.

Kieszonkę przewracamy na prawą stronę, przeprasowujemy i przypinamy do podszewki w wybranym miejscu. Przyszywamy wzdłuż długiego brzegu (tego od strony dna kosmetyczki) oraz przeszywamy w dwóch miejscach, aby utworzyć małe kieszonki.

Oczywiście kieszonkę można przyszyć do podszewki wcześniej – zanim podszewka jest przyszyta do suwaka. Ja akurat zapomniałam o tym i wszyłam kieszonkę później ;).


Zszywamy dno podszewki zostawiając otwór na wywrócenie kosmetyczki na prawą stronę (około 5 -7 cm)

Przeszywamy boki kosmetyczki – za jednym zamachem szyjemy cały bok (i tkaninę wierzchnią i podszewkę). Końcówka suwaka złoży się w tym procesie na pół – to złożenie kierujemy w stronę tkaniny wierzchniej.

Teraz trzeba zszyć rogi. Składamy je tak jak pokazałam na zdjęciu poniżej i przeszywamy na 1 cm. Tak samo robimy ze wszystkimi rogami tkaniny wierzchniej i podszewki.

Przewracamy kosmetyczkę na prawą stronę przez otwór pozostawiony w dnie podszewki, przeprasowujemy, zszywamy otwór po wierzchu maszyną lub ręcznie.

Zostało tylko przewrócić kosmetyczkę na właściwą stronę i gotowe :).

Jak Wam się podoba? Uszyjecie swoje? Pamiętajcie, żeby pochwalić się na Facebooku i Instagramie! Będzie mi bardzo miło, jeśli oznaczycie @materialki_pl korzystając z naszego wykroju :).

Następny wpis będzie o torbie shopperce do kompletu, więc #staytuned :D.

Słonecznie pozdrawiam!

Ewa